Od wielu lat Wyspy Kanaryjskie zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Do tej pory odwiedziłam Teneryfę, Fuerteventurę i Gran Canarię. Nie umiem stwierdzić, która z tych wysp podobała się mi najbardziej. Każda z nich jest inna i na swój sposób wyjątkowa. Osobiście uwielbiam je wszystkie. Was drodzy czytelnicy zachęcam do wybrania się w podróż i wyrobienia sobie własnej opinii. Aby ułatwić nieco organizację wyjazdu na Gran Canarię, przygotowałam artykuł pt. „Atrakcje Gran Canarii, które warto zobaczyć.” Znajdziecie w nim nie tylko listę ciekawych miejsc, ale również praktyczne porady. Jestem pewna, że po przeczytaniu tego wpisu bez problemu zorganizujecie wyjazd na własną rękę. Zachęcam do lektury i pozostawienia komentarza.
Gran Canaria na własną rękę – praktyczne porady.
Gdzie kupić bilety lotnicze?
Tania linia lotnicza Ryanair oferuje bezpośrednie loty na Gran Canarię z Krakowa. Cena biletów na przestrzeni roku jest bardzo zróżnicowana. Najlepsze oferty trafiają się w listopadzie, na początku grudnia oraz przed Wielkanocą i po majówce. Czyli ogólnie poza sezonem, długimi weekendami czy świętami.
Gdzie zarezerwować nocleg?
Tak naprawdę wszystko zależy od tego, w jakim miesiącu przylecicie na wyspę oraz jak chcecie spędzić czas. My podróżowaliśmy w lutym i chcieliśmy zobaczyć atrakcje Gran Canarii rozsiane po całej wyspie.
W miesiącach zimowych pogoda na południu jest znacznie lepsza od warunków panujących na północy. Jednak ze względu na mniejszą ilość opadów południe jest bardziej suche i mniej zielone.
My stacjonowaliśmy w miejscowości Playa del Ingles, która znajduje się na południu Gran Canarii. Uważam, że jest to bardzo dobre miejsce wypadowe. Wyspa nie jest duża i dojazd samochodem na północ czy w inne części nie stanowi problemu. Myślę jednak, że w cieplejszych miesiącach zarezerwowałabym połowę noclegów na południu, a połowę na północy lub w górach.
Gdzie wynająć samochód?
Zacznę od tego, że bardzo polecam wynająć samochód i objechać wyspę. My rezerwowaliśmy auto przez stronę rentalcars. Tam znajdziecie oferty z kilku wypożyczalni.

Pogoda na Gran Canarii w lutym.
Oczami wyobraźni dawno miałam zaplanowany pierwszy poranek na Gran Canarii – był dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam.
Zaraz po przebudzeniu wskoczyłam w dawno nieużywane letnie ubrania i z mokrymi włosami pobiegliśmy z mężem w stronę oceanu. Będąc jeszcze w Polsce, spacerowałam wirtualnie po okolicy naszego apartamentu. Na żywo prezentowało się to znacznie lepiej. Wszechobecne palmy, kaktusy i kwiaty ozdabiały większe i mniejsze hotele, apartamentowce i czyste ulice. Wszystko dopiero budziło się do życia.
Dokładnie o 7:41 okrągła, pomarańczowa kula wyłoniła się z niebieskiego oceanu i ozdobiła błękitne niebo. Wraz z pierwszymi promieniami słońca zrobiło się bardzo ciepło. Jak się później okazało, czwartek był ostatnim dniem calimy, czyli zjawiska, które powstaje, kiedy na Saharze szaleje burza piaskowa. Zwykle calima utrudnia życie mieszkańcom wyspy. Tego dnia przyniosła nam przepiękną pogodę, aż do samego wieczora.

Przez cały pobyt pogoda na południu wyspy była idealna. Chodziliśmy w krótkich spodenkach, plażowaliśmy i pływaliśmy w oceanie. Warto jednak podkreślić, że podczas naszej wizyty na północy – padał delikatny deszcz i było nieco chłodniej. W górach natomiast świeciło słońce, ale rano chodziliśmy w długich spodniach i kurtkach. Jeszcze raz zaznaczę, że na wyspie byliśmy w lutym. Jeżeli planujecie zobaczyć atrakcje Gran Canarii na całej wyspie, zabierzcie ze sobą krótkie spodenki, coś cieplejszego i pelerynę.
Atrakcje Gran Canarii – wydmy Maspalomas i zachód słońca.
Jak już wcześniej wspomniałam, stacjonowaliśmy w miejscowości Playa del Ingles bardzo blisko jednej z najbardziej charakterystycznych atrakcji Gran Canarii. Mowa tutaj o ciągnących się kilometrami wydmach Maspalomas, które razem z gajem palmowym El Palmeral i rozlewiskiem La Charca wchodzą w skład Rezerwatu Przyrody, którego obszar zajmuje aż 400 ha. Wizyta w tym miejscu to obowiązkowy punkt zwiedzania wyspy. Gwarantuje, że podczas spaceru poczujecie klimat prawdziwej pustyni.
Jak dotrzeć do wydm Maspalomas?
Do wydm można dojść spacerkiem wzdłuż oceanu, mijając po drodze popularne plaże nudystów (jest ich tam naprawdę sporo i bynajmniej nie ukrywają się na kocach i leżakach). Jednak to wejście od strony miasta, które znajdujące się przy hotelu Riu Palace zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Siedzieliśmy w ogromnej piaskownicy, aż do zachodu słońca, które schowało się za zabytkową latarnią morską El Faro de Maspalomas około godziny 19:50.



Playa del Ingles
Pomiędzy wylegiwaniem się na plaży a spacerami po wydmach weszliśmy w miasto, żeby pooglądać okolicę. Południe Gran Canarii, a szczególnie miejsce, w którym byliśmy to jeden z największych kurortów turystycznych na wyspie. Słynie z ogromnych hoteli, apartamentów i niezliczonych restauracji psując trochę rajski klimat. Jednak błądząc uliczkami gdzieś w głębi miasta, znaleźliśmy piękne małe domki, płoty porośnięte różowymi i czerwonymi kwiatami i całe mnóstwo zieleni. Spacerując po ulicach wyspy, na każdym kroku podziwiać można niezwykłe palmy, kaktusy i ogromne rośliny, których tak bardzo brakuje mi w Polsce. Podczas podróży w nowe miejsca polecam Wam zgubić się czasami bez planu. My w ten sposób odkrywaliśmy lokalne atrakcje Gran Canarii i poznaliśmy lepiej życie lokalsów.



Atrakcje Gran Canarii – Plantacja kawy Bodega Los Berrazales
Drugi dzień zwiedzania rozpoczęliśmy od wizyty na jedynej w Europie plantacji kawy Bodega Los Berrazales. Jadąc z południa na północ, obserwowaliśmy jak niesamowicie szybko zmieniał się krajobraz. Ze względu na niższą temperaturę i większą ilość opadów, północ Gran Canarii porośnięta jest bujniejszą roślinnością. W okolicy samej plantacji, która położona jest u podnóży Parku Przyrody Tamabada, panuje mikroklimat zbliżony do kolumbijskiego który sprzyja niesamowitej szacie roślinnej i daje możliwość uprawy kawy na skalę komercyjną. Sama plantacja to miejsce, gdzie oprócz kawy uprawia się też pomarańcze (w lutym akurat trwał sezon na te owoce) oraz produkuje wino. Na farmie rosną również inne owoce takie jak papaje, awokado, mango czy banany. Nie jestem w stanie opisać w słowach, jaki przyjemny zapach unosi się w tym miejscu. Podczas wycieczki poznaliśmy dokładny proces produkcji kawy, niezwykłą historię rodziny i farmy, ale też mogliśmy pooddychać niesamowicie pachnącym powietrzem.
Przed przyjazdem czytałam, że na miejscu pracuje Polka, która oprowadza gości po plantacji. Jak się okazało, te informacje są już nieaktualnie i wycieczki organizowane są w języku angielskim. Wstęp to koszt 12 euro. Cena zawiera też degustację wina i lokalnych przysmaków takich jak pyszne sery, z których słyną wyspy, domowe ciasto, pomarańcze czy kanapeczki z chorizo. Było to jedyna płatna atrakcja, z której skorzystaliśmy podczas pobytu na wyspie. Rekomenduje ją z całego serca.



Atrakcje Gran Canarii – Miasteczko Agaete
Kolejnym punktem wycieczki było dawna wioska rybacka Agaete, która przez charakterystyczną zabudowę białymi domkami porównywana jest do greckiego Santorini. Warto wiedzieć, że Agaete to miejsce z którego odpływają szybkie promy na Teneryfę- Królową Wysp Kanaryjskich. To niewielkie miasteczko przywitało nas delikatnym deszczem i mgłą, co sprawiło, że nie mogliśmy w pełni podziwiać malowniczych widoków, a szczególnie ciekawych formacji skalnych wchodzących prosto do oceanu. W związku z tym pospacerowaliśmy deptakiem, przyglądając się wzburzonym falom.
Agaete jest miejscem chętnie odwiedzanym przez kanaryjczyków w trakcie weekendów. Przyjeżdzają oni zazwyczaj w celu zjedzenia pysznego obiadu, ponieważ w restauracjach serwowane są świeże ryby i owoce morza. Znajoma która mieszka na Gran Canarii, szczególnie polecała nam zamówienie paella de mariscos, czyli popularnego w całej Hiszpanii ryżu z owocami morza. Koszt obiadu w Agaete z napojami to około 30 euro.
Las Palmas – stolica Gran Canarii
Tego dnia odwiedziliśmy również stolicę Gran Canarii- Las Palmas. Jest to 9 co do wielkości miasto w całej Hiszpanii. Na początek samochód najprościej zaparkować w Centrum Handlowym El Muelle. Polecam wyjechać windą na najwyższy poziom, skąd podziwiać można drugi co do wielkości w Hiszpanii port. Przy odrobinie szczęścia uda Wam się zobaczyć naprawdę ogromne i luksusowe statki pasażerskie, które często wpływają z turystami.
W okolicy centrum handlowego znajduje się także ogromne, nowoczesne Oceanarium. W akwarium znajdują się trzy strefy tematyczne, pokazujące gatunki wód powierzchniowych, głębinowych oraz wód słodkich z całego świata. Łącznie występuje tam ponad 350 gatunków ryb i zwierząt. Na wizytę należy poświęcić około 2-3 godziny.
Kontynuując spacer po mieście, można podejść na najdłuższą i uznawaną za jedną z najlepszych, plażę miejską w Europie- Playa de las Canteras– która szczerze mówiąc, nie zrobiła na nas dużego wrażenia.
Jeżeli jesteście miłośnikami zakupów, to w dalszej kolejności proponuje pojechać w stronę ulicy Triana (na której obowiązuje ruch pieszy). Jest to najdłuższa ulica handlowa w stolicy wyspy, coś takiego jak Piotrkowska w Łodzi czy słynne Krupówki w Zakopanem.
Następnie warto wybrać się do Veguety, czyli najbardziej zabytkowej dzielnicy miasta. Znajdziecie tam między innymi kolonialne budynki, muzeum nazywane Domem Kolumba, w którym zgromadzone są eksponaty dokumentujące jego podróże czy Katedrę św. Anny, którą zaczęto budować w XV w. Warto również zwrócić uwagę na ciekawy budynek ratusza oraz prawdziwą perełkę architektury, czyli tradycyjne rzeźbione drewniane balkony.
Ogród botaniczny Jardin Canario
Czyli atrakcje Gran Canarii, które muszę odwiedzić. Podczas naszego pobytu na wyspie, największy hiszpański ogród botaniczny- Jardin Canario, z powodu nie najlepszej, wietrznej pogody był niestety zamknięty. Bardzo żałowałam, ponieważ jestem ogromną miłośniczką przyrody, a palmami zachwycam się na każdym kroku. Jardin Canario został założony w 1952 roku, w celu zebrania całej flory Wysp Kanaryjskich w jednym miejscu. Znajduje się w nim ponad 2 tysiące gatunków roślin z czego aż 500 to gatunki endemiczne czyli takie, które występują tylko i wyłącznie na Wyspach Kanaryjskich. To mój obowiązkowy punkt podczas kolejnej wycieczki.
Atrakcje Gran Canarii – Wąwóz Barranco de Guayadeque
Do wąwozu Guayadeque zabrała nas poznana na FB Ewa, mieszkająca na wyspie od 13 lat. Już dawno nie spotkałam tak życzliwiej i pozytywnej osoby. Ewa całkowicie bezinteresownie pokazała nam swój kanaryjski dom, przedstawiła rodzinę i zabrała na cudowną wycieczkę.
Wąwóz, o którym mowa słynie z domów-jaskiń, w których mieszkali Guańczowie, czyli pierwotni mieszkańcy wyspy. Charakteryzuje się bujną, zieloną roślinnością, która zachwyca praktycznie przez cały rok. W okresie wczesnowiosennym ozdabiają go również urocze, różowo-białe drzewa migdałowe.
Liczne groty, wykute w zboczu skały zostały przystosowane na domy mieszkalne, w których cały czas mieszkają Kanaryjczycy. Na miejscu są też trzy restauracje wykute w jaskiniach, gdzie warto spróbować lokalnych przysmaków. Polecam zatrzymać się przy ostatniej i obejść ją dookoła. Cudne widoki gwarantowane! Zapisując atrakcje Gran Canarii, które warto zobaczyć, nie zapomnijcie o tym miejscu.
Co ciekawe, w wąwozie można wykupić też nocleg i spać w domu-jaskini.



Atrakcje Gran Canarii – czas na góry
Pełen wrażeń przejazd górskimi serpentynami
Nie ukrywam, że początkowo baliśmy się wyprawy w góry. Na mapie widać było, że droga jest bardzo kręta i trochę przerażała nas wizja jazdy naszym „malutkim” autkiem z wypożyczalni. Wbrew pozorom jazda serpentynami przypadła Patrykowi do gustu, a droga była na tyle szeroka, aby bez problemu minąć się z drugim samochodem.
To niesamowite jak szybko po wyjechaniu spod apartamentu zmienił się krajobraz. Nagle zniknęły betonowe hotele, a komercyjne centrum Gran Canarii przemieniło się w spokojny, bajkowy, górski krajobraz. Trasa przejazdu biegnąca przez niezwykle urokliwe, górskie wioski Arteara i Fataga zachwycała nas z każdym przejechanym kilometrem coraz bardziej. Co kilka minut wysiadaliśmy z samochodu, żeby zrobić zdjęcia i nacieszyć się niesamowitymi widokami. Gdybym miała spisać listę pt.” Moje ulubione atrakcje Gran Canarii” to góry byłyby zdecydowanie w czołówce.

Atrakcje Gran Canarii – El Monumento Natural del Roque Nublo
Jak dojść pod Roque Nublo?
Nawigacja doprowadzi Was na parking, z którego wejdziecie na szlak prowadzący pod Roque Nublo- słynny monolit, który jest symbolem Gran Canarii. Pierwotni mieszkańcy wyspy uznawali to miejsce za święte, co sprawia, że do dzisiaj wielu kanaryjczyków wierzy, że dotknięcie skały przyniesie im szczęście.
Roque Nublo znajduje się na wysokości 1813 m n.p.m. Dojście spod parkingu jest umiarkowanie łatwe i spokojnym tempem zajmuje około 40 minut (według znaków trasa ma 1,5 km). Polecam zabrać ze sobą sportowe, wygodne obuwie, ponieważ ścieżka jest skalisto-kamienista.
Przy samym monolicie znajduje się kilka mniejszych skał, po których warto przejść, aby obejrzeć widoki z drugiej strony.
Przy parkingu znajduje się budka, w której można kupić przekąski i napoje. Na wycieczkę najlepiej wyruszyć rano, ponieważ w sezonie może być problem z zaparkowaniem samochodu.



Najwyższy szczyt Gran Canarii – Pico de las Nieves
Pico de las Nieves (1949m.n.p.m.) to najwyższy szczyt Gran Canarii oddalony od parkingu pod Roque Nublo około 10 km. Na samą górę gdzie znajduje się punkt widokowy, można wyjechać samochodem. Będąc w pobliżu, warto to zrobić, ponieważ z góry rozpościera się niesamowity widok na sporą część wyspy.
Mnie jednak zdecydowanie bardziej podobała się pierwsza atrakcja, która była połączeniem zapierających dech w piersiach widoków i delikatnego trekkingu.

Osiołkowo czyli genialne miejsce na lokalny obiad
W drodze powrotnej pojechaliśmy do polecanej przez wspomnianą wcześniej Ewę knajpy nazywanej przez Polaków „Osiołkowym Safari”. Burro Safari Las Tirajanas to odpowiednik polskiego rancza, gdzie spotkać można głównie osiołki, ale również inne zwierzaki takie jak ogromne strusie. W niedzielę, kanaryjczycy całymi rodzinami spotykają się tam, aby wspólnie zjeść obfity obiad. Danego dnia serwowane jest tylko jedno menu składające się z lokalnych przysmaków. Za 10 euro dostaliśmy: przystawkę- chleb, lokalne sery i oliwki, pierwsze danie- pieczeń z kanaryjskimi ziemniaczkami w sosie, drugie danie- tradycyjną paellę, trzecie danie- gulasz z soczewicą i lody na deser. Do tego nielimitowane napoje- cole, sok, lub wino do wyboru.
Osiołkowo to genialne miejsce, gdzie po wyprawie w góry najecie się do syta, a przy okazji masz możliwość poznania zwyczajów lokalnych mieszkańców wyspy.



Atrakcje Gran Canarii – Nurkowanie w polskiej szkole
Od kiedy Patryk skończył kurs płetwonurka, podczas wyjazdów szukamy możliwości rozwijania i doskonalenia jego pasji. Na Gran Canarii działa polska szkoła nurkowania Delphinus, która oferuje kursy dla początkujących i zaawansowanych płetwonurków, nurkowanie dla dzieci, wycieczki i snorkeling. Patryk zdecydował się na pojedyńcze nurkowanie z brzegu przy opiece instruktora. Odświeżył dzięki temu swoje umiejętności i był bardzo zadowolony. Wszystkie szczegóły na temat cen i rodzajów nurkowania znajdziecie na stronie internetowej szkoły DELPHINUS, którą polecamy.



Wenecja Gran Canarii – Puerto de Mogan
Co więcej, baza Centrum Nurkowego znajduje się w miejscowości Puerto de Mogan, która nazywana jest Wenecją Wysp Kanaryjskich. To urokliwe, niewielkie miasteczko charakteryzuje się ciekawą zabudową. Hotele i inne budynki w ciekawy sposób wyłaniają się z otaczających miejscowość skał.
Spacerując po ulicach, podziwiać można przepiękne kwiaty i liczne mostki nad uroczymi kanałami.
W Puerto de Mogan znajduje się również port rybacki i przystań dla jachtów. Z tego co udało się nam zaobserwować, do portu podpływają statki z turystami co sprawia, że miejscowość jest dosyć zatłoczona.



Podsumowanie
Tak wyglądał nasz tydzień spędzony na Gran Canarii. Zobaczyliśmy dużo, ale nie wszystko. Zależało nam na połączeniu wypoczynku ze zwiedzaniem i ten plan został zrealizowany w 100% procentach. W artykule wymieniłam atrakcje Gran Canarii, które warto zobaczyć podczas pierwszego pobytu na wyspie. Osobiście mam nadzieję, że wrócimy w to przepiękne miejsce i odkryjemy kolejne wspaniałe plaże, górskie wioski i smaczne knajpy.
A Wy byliście już na Gran Canarii? Może dodacie coś do listy?
Super! 👌👌👍🍉🎫🌴
Dziękuje!
Coś czuję się, że trzeba po raz kolejny wrócić na Wyspy Kanaryjskie 🙂
To uczucie towarzyszy mi cały czas 😉
Bardzo fajnie napisana relacja, dziekuję.
My jesteśmy właśnie na Gran Canarii. Już szósty raz😁 pierwszy raz byliśmy bez dzieci w 2014 i, tak jak Wy, dużo zwiedziliśmy. I się w wyspie zakochaliśmy😍 wracamy co roku, w styczniu, by odpocząć i naładować akumulatory na cały rok. Głównie odpoczywamy, ale staramy się też wybrać na 1-2 wycieczki. I już planujemy przyszłoroczny wyjazd…😁
Dziękuje za miłe słowa! Cudownie, że co roku wracacie na Wyspy 🙂 my również. Teraz czwarty raz. Dwa razy byliśmy na Teneryfie, raz na Gran Canarii i aktualnie jedziemy na Fuertaventure. Moim marzeniem jest zwiedzenie wszystkich Wysp Kanaryjskich.